Termostat steruje pracą agregatu – włącza i wyłącza chłodzenie w zależności od temperatury w środku. Kiedy się zepsuje, lodówka zaczyna się zachowywać dziwnie. Oto najczęstsze objawy:
Jeżeli dzieją się takie rzeczy, to jest wysoce prawdopodobne, że winę za to ponosi wadliwy termostat. Co teraz? Przede wszystkim sprawdzamy, jakiego termostatu potrzebujemy. Spisujemy sobie markę i symbol naszej lodówki, wchodzimy na stronę dobrego sklepu z częściami AGD i wpisujemy hasło termostat do lodówki, następnie markę i symbol. Bo oczywiście, żeby wymienić termostat, to trzeba go najpierw mieć.

Najpierw musimy wiedzieć, gdzie on w ogóle jest. Najczęściej znajduje się wewnątrz chłodziarki, przy pokrętle temperatury, zwykle w górnej części tylnej ścianki. W zamrażarkach jest podobnie – za panelem sterującym. Co dalej?
Agregat powinien zadziałać po kilku minutach. Jak widać – nie taki diabeł straszny. Wizyta fachowca kosztuje. Nowa lodówka – kosztuje jeszcze więcej. Korzyść JEST!
Jeżeli masz lodówkę nowszej generacji, to zamiast tradycyjnego termostatu kapilarnego może znajdować się w niej czujnik NTC – niewielki komponent elektroniczny, podłączony do modułu sterującego. Jego wymiana jest równie prosta i polega na wypięciu starego i wpięciu nowego. Tu jednak czai się pułapka, bo żeby sprawdzić, czy faktycznie winny jest czujnik, to należałoby mu zmierzyć oporność multimetrem. Jeśli odczyt jest prawidłowy (od ok. 5 kΩ do 15 kΩ), to problem może być w module sterującym.
Jeżeli masz lodówkę wyposażoną w dwie sprężarki, to masz prawdopodobnie dwa termostaty. Termostat do zamrażarki wymienia się praktycznie tak samo.
Jeżeli natomiast masz lodówkę:
to samodzielna wymiana może być trudna lub ryzykowna. W takich sytuacjach lepiej zlecić to już fachowcowi lub skorzystać z oferty ZAMÓW Z MONTAŻEM.