W „Czterech Pancernych” Gustlik, czyli Franciszek Pieczka, przemycił taki żart na plan filmowy w jednej ze scen, adresując go do kaprala Wichury, czyli do Witolda Pyrkosza. Jeżeli Twoja myjka ciśnieniowa weszła w tryb „pyrkosz, Pyrkosz i nie jedziesz”, czyli coś tam buczy, ale generalnie nie działa, to powodem może być zepsuty kondensator rozruchowy do myjki ciśnieniowej. Wystarczy go wymienić i świat powraca do normalności.

Jeżeli Twoja myjka ciśnieniowa przechodzi w tryb „martwego zła”, czyli w ogóle się nie włącza, albo tylko czasem się włącza, albo sama się wyłącza, albo wręcz jak te zombie – sama się włącza i potem nie chce się wyłączyć i jeszcze przy tym złowrogo iskrzy… Nie, spokojnie, jeszcze nie wzywaj na pomoc Asha Williamsa, ani egzorcysty. Tym razem prawdopodobnie wystarczy wymienić włącznik do myjki ciśnieniowej. Ale na wszelki wypadek można też potem dać kilka kropel wody święconej…
Młodsi czytelnicy być może nie pamiętają, że jednym z pierwszych filmów wyświetlanych w kinach była komedia romantyczna „Oblany ogrodnik”. Film trwał kilka minut, a jego akcja rozgrywała się w romantycznej scenerii ukwieconego ogrodu. Fabuła była mniej więcej tak rozbudowana, jak to ma miejsce we współczesnych filmach z Hollywood, czyli: ogrodnik miał podlać ogród, ale coś tam się zepsuło i sam się oblał. Jeżeli Twoja myjka robi z Tobą podobne numery, to prawdopodobnie uszkodzona jest złączka wylotowa do myjki ciśnieniowej. Nic poważnego, kończy się na śmiechu :)
Włączasz myjkę, czekając na rozkoszny, ożywczy gejzer, który w cudowny sposób ożywi scenerię, doda jej energii… no i zrobi to, co ma zrobić, czyli coś tam wyczyścić. A tymczasem co? Jakieś żałosne kap, kap, kap? Co się stało z wodą? Czy Ziemia właśnie zaczęła przeobrażać się w pustynną Diunę? Czy to znak, że trzeba przeliczyć wszystkie oszczędności i kupić za nie kilka kanistrów życiodajnej wody? Może uda się w ten sposób przetrwać choćby kilka dni? A może po prostu siadła głowica pompy do myjki ciśnieniowej? W tym drugim przypadku Twoje szanse na przetrwanie delikatnie rosną – to się da wymienić!
Skoro da się zawrócić z odmętów kosmosu wahadłowiec, uprowadzony przez szalony komputer pokładowy (jak w powyższym tytule), to da się też zapanować nad awarią myjki ciśnieniowej. Że leci powietrze zamiast wody? Że się wszystko przegrzewa? Że pompa wyje i być może zaraz wybuchnie? Spokojnie! To naprawdę tylko awaria. Wymieniamy zapchany filtr do myjki ciśnieniowej– sami! Ted Striker nie będzie potrzebny. Lepiej nie.
Są oczywiście też inne części do myjek ciśnieniowych. Mamy w związku z tym dla Was dwie wiadomości. Ta zła wygląda tak, że wszystkie mogą się zepsuć. Ale jest też dobra – można je wymienić. Patrzmy zawsze na jasną strony mocy. Najważniejsza jest i tak sprawna myjka ciśnieniowa, tym bardziej, że już wiosna!